Opublikowano , autor: dokumentalistyka

Iwa Pawlak: Morze szczypie w oczy

Było morze i nie ma, zostały za to słone pola na których nic nie chce rosnąć i bieda. Wysychanie morza Aralskiego jest jedną z największych katastrof ekologicznych. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy podjęli ratowania się akwenu, żeby niegdyś żyjący z połowów rybacy mogli zarobić na chleb. Dzięki nim 1/10 morza ocaleje i rybacy z północnego Arala mogli wrócić do tego co robili ich ojcowie i dziadkowie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.