Opublikowano , autor: dokumentalistyka

Mitoman, Monika Maj

 

Monika Maj

09.06.2012

m.monia89@interia.pl

dokumentalistyka

MITOMAN

Mariola była zakochana w Tomku przez rok. Mówiła, że czuje się jak cztery metry nad ziemią. Do czasu, kiedy lusterko zdemaskowało działalność wspaniałego Tomka.

Poznali się dzięki koledze, który stwierdził. – Ty jesteś sama, on też. Chłopak jest do ogarnięcia. Takim oto sposobem, Mariola i Tomek poznali się na jednej z imprez. Ona ma 23 lata, studiuje pedagogikę, on ma 25 lat pracuje w Przedsiębiorstwie Energetycznym w Warszawie. Po kilku pierwszych spotkaniach byli już parą. On wyznawał jej miłość, ona miała motylki w brzuchu. Widywali się codziennie. Spędzali wspólnie czas. Mariola pamiętała o każdej wspólnej dacie. Obdarowywała go drogimi prezentami, tj. perfumami, płytami , na które miesiącami odkładała pieniądze. Tomek ubierał się w markowych sklepach, więc wiedziała, że ucieszy się z takich prezentów. Sielanka trwała.

Awarie

Tomek po miesiącu ich związku oznajmił Marioli, że musi wyjechać w delegację, że mają nagłe wezwanie, awarię we Wrocławiu i wyjeżdża już dziś. Nie było go 3 dni. Nie odbierał telefonów. To była bardzo ciężka awaria. Wszystko jednak zakończyło się dobrze dzięki sile i wspaniałości Tomka. Wracał do Marioli i opowiadał jak było mu smutno w tym czasie kiedy nie byli razem. Skarżył się też, że jego poprzednia dziewczyna prześladuje go, pisze nieustannie sms-y, dzwoni, nie może pogodzić się z faktem, że on nie chce z nią już być. Kolejne awarie zdarzały się coraz częściej i były coraz trudniejsze do szybkiego rozwiązania. Wracając z każdej awarii obdarowywał Mariolę prezentami. Dostała sprzęt audio z awarii w Bełchatowie, lusterko z Wrocławia, rękawiczki z Łodzi. To była rekompensata za brak czasu. Mariola znosiła to bo wiedziała, że ciężko pracuje. Wybrali się w końcu na wspólne wakacje. Pięć dni nad morzem. Plaża, zachody słońca i oni. Było romantycznie i miło, do czasu, kiedy przez większość wyjazdu Mariola płaciła za wszystkie przyjemności. Usprawiedliwiał się, że to ciężki miesiąc, że drugi będzie lepszy. Wrócili do Warszawy wypoczęci, gotowi do codziennych obowiązków. Ona na zajęcia, on ciągle usuwał awarie. Mariola powoli przyzwyczajała się już do zniknięć Tomka.

Zdjęcia

Pewnego dnia zajrzała na swój portal społecznościowy, gdzie wyszukała jego byłą dziewczynę. Z ciekawości, jak wygląda, co robi. I tu rozpoczęło się jej prywatne śledztwo. Na jej profilu znalazła kilka albumów podpisanych: Wypad do Wrocławia, Łodzi, Bełchatowa, itd. W każdym po kilkanaście zdjęć. Zazwyczaj ona sama. Znalazło się jednak kilka zdjęć gdzie widać męskie dłonie i jedno zdjęcie z … lusterkiem. Takie samo jak ona dostała od Tomka po jego powrocie z Wrocławia. Złapała za telefon i zadzwoniła do niego. Nie odbierał, nie odbierał… w końcu odebrał! Spał. Spotkali się. Tomek wyjaśnił zaistniałą sytuację, że to po prostu zbieg okoliczności i że nie otrzymuje kontaktu z byłą dziewczyną. Ukochana nie miała wystarczających dowodów, aby go definitywnie skreślić.

Jednak czy to ,że miał w pokoju butelki coca coli z Jeffsa , a była dziewczyna ma tam zdjęcia z coca colą oraz jej zdjęcia przy fontannie, a jego filmy w komórce, świadczą o przypadkowym zbiegu okoliczności? Znaków coraz więcej, jednak Mariola przekonana o niewinności ukochanego ciągle ulega jego urokowi. Do czasu kiedy spotyka jego kolegę z pracy.

Stuka do jej mieszkania ktoś nie zapowiedziany. – To Karol- mówi Mariola. Karol pracuje od 2 lat z Tomkiem. Przyszedł po swoje płyty. -Jakie płyty??? Eee- dziewczyna nie ukrywa zdziwienia na twarzy. Okazało się, że wspaniały Tomek pożyczył płyty twierdząc, że to dla Marioli i jeszcze ich nie zwrócił. Sytuacja zaczęła nabierać tempa. Mariola postanowiła ją wykorzystać i sprytnie podeszła kolegę pytaniem o awarię we Wrocławiu. Byli przecież tam razem. Zdziwienie na twarzy Karola było jednoznaczne, że nie ma o tym zielonego pojęcia. Przy okazji zauważył w pokoju dziewczyny swój sprzęt audio, który dostała w prezencie rzekomo z Łodzi. To już był szczyt. Mariola postanowiła zakończyć całą tą jedną, wielką awarię.

Awaria zakończona

Nie utrzymują ze sobą kontaktu już od pięciu miesięcy. Mariola teraz analizuje wszystkie znaki, które jak twierdzi dostawała z nieba. Dziś łącząc wszystkie fakty dochodzi do wniosku ,że Tomek prowadził podwójne życie. Była jego kolejnym kłamstwem. Nie wie co było prawdą, a co kłamstwem jednym słowem wszystko co mówił to jeden wielki zbiór mitów.

Możliwość komentowania jest wyłączona.